Rady na udaną imprezę integracyjną, część druga

Jeśli zabieramy ze sobą drugą osobę na imprezę to pojawia się możliwość konfliktu z partnerem. Gdy jednak pójdziecie razem, będziecie musieli udawać, że wszystko jest w porządku, a nawet gorzej: ty będziesz musiała udawać, bo jemu niekoniecznie musi zależeć na twojej opinii w pracy lub stosunkach z przełożonymi i współpracownikami. Pamiętaj, że nie wszyscy muszą widzieć, że wam się nie układa. Musisz wiedzieć, że dla niektórych szefów życie rodzinne stanowi cenną wskazówkę, jeśli nie potrafisz ułożyć sobie życia osobistego, to możesz zacząć przenosić problemy do pracy i mniej wydajnie pracować. Natomiast jeśli obawiasz się, że partner nie zachowa się na poziomie, idź sama, a o nim powiedz: „Nie mógł przyjść bo (wybierz dowolnie): wyjechał, jest chory, wezwano go do pracy... Bardzo żałował, że nie może przyjść”.


Poza tym powinieneś przemyśleć dokładnie w co się ubrać. I tutaj zasada jest prosta i mało odkrywcza – ubieramy się stosownie do sytuacji i okoliczności, to podstawa savoir-vivre'u. Jeśli na co dzień ubierasz się elegancko i nie masz często okazji założyć swoich balowych, imprezowych lub sportowych kreacji. Jednak i tym razem nie traktuj takiej imprezy jako okazji do ich zaprezentowania, ponieważ lepiej wyróżnić się jako interesująca rozmówczyni, osoba aktywnie uczestnicząca w zorganizowanych konkursach czy innych atrakcjach, niż przyciągnąć uwagę przesadą w stroju. Dodatkowo wybierz ubiór odpowiadający charakterowi imprezy, ale w którym będziesz się czuła komfortowo. Pamiętaj, że to samo dotyczy makijażu. Przede wszystkim nie zakładaj pawich piór, przezroczystego tiulu czy kabaretek, ponieważ prędzej się ośmieszysz, niż zrobisz wrażenie, a to nie awangardowa rewia mody. Jednak jesteś na imprezie, ale w pracy, nie zapominaj o tym. Za to skromna elegancja zawsze mile widziana, nawet jeśli jest to piknik pod chmurką.


Poza tym nieważne, że jesteś głodna, że masz nieposkromiony apetyt i że sałatka, śledź i serniczek wyglądają równie kusząco i chcesz zjeść je wszystkie. Po prostu nie zgarniaj z bufetu wszystkiego, na co masz ochotę, nie wystawiaj sobie świadectwa obżartucha. Dobrze, jeśli alkoholowi powiesz „nie”, gdyż absolutnie nie wolno ci się upić. Przede wszystkim, jeśli wiesz, że po jego wypiciu możesz się zachowywać zbyt swobodnie. Niestety, ale historyjki o twoich popisach mogą długo cię potem prześladować, a może i nawet dużo kosztować. Zdecydowanie lepiej nie dawać innym powodów do plotek i nie narażać się na nadwątlenie swojej dobrej reputacji, nawet Rzymianie powiadali „in vino veritas”, czyli „w winie prawda”. Zwykle po wypiciu alkoholu jest się bardziej szczerym i otwartym w rozmowach, niż gdy się jest trzeźwym. Koniecznie zachowaj trzeźwy umysł, aby nie dać się naciągnąć na plotki, zwierzenia czy wydawanie sądów o rzeczach, które ci się w firmie nie podobają. Pamiętaj, że twoje słowa mogą obrócić się przeciwko tobie i potem będziesz tego żałować.

Organizacja imprez firmowych nie jest rzeczą prostą - warto postawić na specjalistów, jeżeli sami nie czujemy się na siłach!